środa, 26 sierpnia 2015

Szablony

Witam po tygodniowej przerwie:)

Tak jak tytuł informuje dziś będą szablony, już się bałam, że się nie wyrobię, ale dałam radę!!!
Pod pędzel poszły pudełka po butach:)
Tym razem użyłam tylko farb akrylowych, szablonów i grzebienia! Z utrzymaniem szablonu w miejscu pomocny jest specjalny tymczasowy klej do szablonów, ale jest dość drogi, próbowałam pocwaniakować i spryskałam szablon lakierem do włosów, ale to niestety nie pomogło, trzeba było po prostu ręką dobrze trzymać:)
Pierwsze pudełko pójdzie na bibeloty do pokoju chłopaków


boki pokrywy popstrykałam grzebieniem, bardzo fajnie to wychodzi!



Drugie pudełko na dziewczyńskie przydasie:)



Kropki zrobiłam gumką na ołówku, ale nie do końca mi się podobają.
Kolekcja szablonów powoli powiększa się, ale ciągle mam ochotę na nowe wzory:))
Na koniec banerek do  6 lekcji decu


Teraz pozostało mi nakarmić żabkę u Justynki i chyba pójdę spać:)
Pa!!

środa, 19 sierpnia 2015

Pierdółki

Witam słonecznie!!!!
Nie wiem jak u Was, ale u mnie jest dzisiaj wiatrodzień! pranie zbieram po całym podwórku, na szczęście swoim, a nie sąsiada:))

Wpadam z kilkoma pierdółkami, żeby znowu nie zrobiły mi się zaległości:)
Do pokoju chłopaków zrobiłam dwa obrazki metodą transferu, kiedyś były tam "Auta":), dokleiłam węzły żeglarskie, niestety nie pamiętam jak się nazywają i całość wygląda tak:







A tu pudełko zrobione na życzenie Oliwki, bo bardzo spodobała jej się ta serwetka:) powstało w tempie ekspresowym!




Był jeszcze przyklejony miś i motylek, ale Nelka "stwierdziła", że nie pasują i odkleiła ozdóbki:))

I jeszcze zmieniłam wygląd starych ramek na zdjęcia




Teraz wyglądają o niebo lepiej i za to uwielbiam tą technikę, bo można naprawdę dużo zmienić na własne potrzeby i upodobania!

A teraz lecę dokończyć prace domowe do sierpniowych lekcji!!!
Pozdrawiam, pa!!

wtorek, 11 sierpnia 2015

Niespodziewane spotkanie

Witam!!!
W ubiegłą środę miałam bardzo!! niespodziewaną wizytę:) Myślę, że czasem lepiej nie planować, bo wtedy człowiek się na coś nastawia, a potem może z tych planów nic nie wyjść i tylko większe rozczarowanie:)
We wtorek wieczorem Iwonka napisała że będą na pewno! Wracając z Wrocławia zahaczyli o nasz domek!
Z Iwonką wirtualnie, znamy się już dość długo, ale to było nasze pierwsze spotkanie w rzeczywistości! Dla mnie to tak jakby spotkać jakąś sławną osobę:)) Bardzo się cieszę, że nareszcie mogłyśmy się spotkać, nasze dzieci pobawiły się razem, a my troszkę sobie pogawędziłyśmy, bo niestety to była krótka wizyta.



Mam ogromną nadzieję, że to nie było nasze ostatnie spotkanie!!!
Na pamiatkę , dałam Iwonie transfery na plastrach brzozy:





Kto wie co przyniesie życie? , ale oby takich niespodzianek było więcej!
Pozdrawiam, z racji upałów, bardzo zimno:))
Pa!!

czwartek, 6 sierpnia 2015

Moje księżniczki:)

Witam serdecznie w ten upalny dzień!!!
BARDZO DZIĘKUJĘ za tyle cudownych komentarzy pod poprzednim wpisem!!! Donice stoją przy altance i cieszą oko:))
Dziś pokażę moje małe księżniczki:)
Jakiś czas temu zrobiłam im szydełkowe kapelusze, takie z usztywnionym rondem, trochę miałam z tym kłopot bo nigdzie nie mogłam znaleźć fiszbiny:( ale natknęłam się na linkę jubilerską i wrobiłam ją w ostatnie okrążenie:) Nie do końca wyszło tak jak chciałam, ale tak też jest ok.



Całkiem niedawno ciocia ASIA uszyła dziewczynkom CUDNE sukienki!!! z kapelusikami tworzą eleganckie komplety!!! Zobaczcie same:)



Kornelia często musi pozałatwiać pilne telefony..... :D




Jeszcze przydałyby się jakieś eleganckie pantofelki hi hi:)

Razem z sukienkami była piękna poszewka z konikami i cudne różowe serducho!





Dziękujemy!!!

Asia ma niesamowity talent do szycia, ale chyba Asie tak mają:))

Pozdrawiam wszystkich zaglądaczy!!!
Pa!

czwartek, 30 lipca 2015

Lawendowy

Witam po króciutkiej przerwie, ale chciałam jeszcze dołączyć do zabawy u Agatki. W lipcu inspiracją jest lawenda



Moja uprawa lawendy powiększa się, bo bardzo lubię jej zapach i piękne kwiatuszki!
W tym roku zebrałam nawet pierwszy bukiecik, tylko nie śmiejcie się z jego rozmiaru:))


Mam juz cztery krzaczki, więc za rok może zrobię jakieś wrzeciono, które można podziwiać na niektórych blogach:)
Do zabawy zgłaszam odnowione donice, a w nich co..... oczywiście lawenda!



Z drugiej strony:



Jak już się wzięłam to machnęłam jeszcze dwie, jedna dość duża, druga malutka



z tej strony transfer



Tutaj pobawiłam się pastą strukturalna, którą zrobiłam sama. Pytałyście o przepis, więc podaję:
2 łyżki białej( chyba, że chcecie kolorową) farby akrylowej, ja użyłam śnieżki
2 łyżki wikolu
2 łyżki pudru dla niemowląt, albo mąki ziemniaczanej
wszystko dokładnie wymieszać i gotowe!
Zrobiłam tu też cegiełki za pomocą szablonu potem pomalowałam na szaro i złapałam za mokre miejsce paluchami, farba się odkleiła, ale stwierdziłam, że taki efekt mi sie podoba:)
i wszystkie razem


mam jeszcze kilka do przemalowania, ale chyba muszą poczekać:)

Witam nowe obserwatorki, mam nadzieje, ze będziecie  częściej tu wpadać!!
Dziękuję Wam za odwiedziny i te wszystkie cudowne komentarze!!!
Pa!!!

poniedziałek, 27 lipca 2015

Lekcja numer 5

Oj i znowu koniec miesiąca, a ja dopiero pokazuję efekty nauki ze spękaczem dwuskładnikowym :)
Renia zaproponowała zabawę z tym właśnie preparatem.  Ze spękaczem miałam już wczesniej do czynienia, bardzo podoba mi się efekt i strasznie lubię podsuszać drugą warstwę suszarką aby patrzeć jak pojawiają się pęknięcia:) Wypełniałam już bitumem i porporiną, bardziej podoba mi sie porporina, bo bitum pozostawia taką warstewkę, która niezbyt ładnie wygląda. Do tej pory nie znalazłam lakieru, którym można wykończyć taką pracę, podobno muszę zaopatrzyć się w lakier jachtowy:)
Pokażę butelkę, która czeka na ozdobienie, ale chciałam porównać wypełnienia bitumem i porporiną:)
Butelka:





A tu komódka, którą dostałam od męża na......... gwiazdkę !!! i nareszcie się doczekała:) ja też :)
Pierwszy pomysł był zupełnie inny od efektu końcowego, ale bardzo podoba mi sie taka jaka jest! Wypełnienie spękań porporiną kolor złoty:




na boki i górę nałożyłam pastę strukturalną domowej roboty:), a potem pomalowałam bejcą, efekt samą mnie zaskoczył! Ciekawe czy Wam też się podoba....


tutaj bardzo dobrze widać jak pasta popękała pod wpływem preparatu do spękań:



teraz mam gdzie trzymać swoje biżutki, a że uczę się bransoletek makramowych to kolekcja się powiększa:)

I jeszcze banerek do zabawy:



Do "zobaczenia" wkrótce, bo chciałabym jeszcze wrzucić coś na wyzwanie lawendowe, a miesiąc już się kończy!
Pa!!!

wtorek, 21 lipca 2015

Makrama zadanie 2

Witam, dzis bardzo późnym wieczorem, ale teraz mam całkowity spokój, pomijając latające za oknem F16!!!! strrrrasznie hałasują!!!
Wpadam pokazać odrobioną lekcję u Joasi , choć nie wywiązałam sie tak do końca, bo nasza nauczycielka zaproponowała upleść komplety biżuterii, ale nie ma komu ich nosić i czasu troszkę brak :) Zrobiłam kilka bransoletek dla siebie i moich córeczek. Potrenowałam przy tym węzły płaskie, połączyłam kolorki zresztą zobaczcie co mi wyszło:






połączenie dwóch kolorów, bardzo spodobał mi się ten sposób wiązania




a tu siateczka...... miała być:)) no może jest, ale niezbyt udana, bo trudno mi się ją wiązało, ciężko zachować równe odległości między węzłami, chyba, że jest jakiś sposób, a ja nie przyłożyłam  sie do pracy domowej :))


 potraktowałam ją zupełnie jako trening i bransoletki z niej nie będzie:( ale kto wie może jeszcze spróbuję coś pokombinować, bo jak zobaczyłam jakie cudne naszyjniki dziewczyny robią z wykorzystaniem tego splotu..... , a można je zobaczyć TUTAJ


Mam nadzieję, że niebieska żabka u Joasi zniesie to co jej zapodam:)

Tym, którzy jeszcze nie śpią, życzę dobrej nocy!!
Pa!