czwartek, 30 lipca 2015

Lawendowy

Witam po króciutkiej przerwie, ale chciałam jeszcze dołączyć do zabawy u Agatki. W lipcu inspiracją jest lawenda



Moja uprawa lawendy powiększa się, bo bardzo lubię jej zapach i piękne kwiatuszki!
W tym roku zebrałam nawet pierwszy bukiecik, tylko nie śmiejcie się z jego rozmiaru:))


Mam juz cztery krzaczki, więc za rok może zrobię jakieś wrzeciono, które można podziwiać na niektórych blogach:)
Do zabawy zgłaszam odnowione donice, a w nich co..... oczywiście lawenda!



Z drugiej strony:



Jak już się wzięłam to machnęłam jeszcze dwie, jedna dość duża, druga malutka



z tej strony transfer



Tutaj pobawiłam się pastą strukturalna, którą zrobiłam sama. Pytałyście o przepis, więc podaję:
2 łyżki białej( chyba, że chcecie kolorową) farby akrylowej, ja użyłam śnieżki
2 łyżki wikolu
2 łyżki pudru dla niemowląt, albo mąki ziemniaczanej
wszystko dokładnie wymieszać i gotowe!
Zrobiłam tu też cegiełki za pomocą szablonu potem pomalowałam na szaro i złapałam za mokre miejsce paluchami, farba się odkleiła, ale stwierdziłam, że taki efekt mi sie podoba:)
i wszystkie razem


mam jeszcze kilka do przemalowania, ale chyba muszą poczekać:)

Witam nowe obserwatorki, mam nadzieje, ze będziecie  częściej tu wpadać!!
Dziękuję Wam za odwiedziny i te wszystkie cudowne komentarze!!!
Pa!!!

poniedziałek, 27 lipca 2015

Lekcja numer 5

Oj i znowu koniec miesiąca, a ja dopiero pokazuję efekty nauki ze spękaczem dwuskładnikowym :)
Renia zaproponowała zabawę z tym właśnie preparatem.  Ze spękaczem miałam już wczesniej do czynienia, bardzo podoba mi się efekt i strasznie lubię podsuszać drugą warstwę suszarką aby patrzeć jak pojawiają się pęknięcia:) Wypełniałam już bitumem i porporiną, bardziej podoba mi sie porporina, bo bitum pozostawia taką warstewkę, która niezbyt ładnie wygląda. Do tej pory nie znalazłam lakieru, którym można wykończyć taką pracę, podobno muszę zaopatrzyć się w lakier jachtowy:)
Pokażę butelkę, która czeka na ozdobienie, ale chciałam porównać wypełnienia bitumem i porporiną:)
Butelka:





A tu komódka, którą dostałam od męża na......... gwiazdkę !!! i nareszcie się doczekała:) ja też :)
Pierwszy pomysł był zupełnie inny od efektu końcowego, ale bardzo podoba mi sie taka jaka jest! Wypełnienie spękań porporiną kolor złoty:




na boki i górę nałożyłam pastę strukturalną domowej roboty:), a potem pomalowałam bejcą, efekt samą mnie zaskoczył! Ciekawe czy Wam też się podoba....


tutaj bardzo dobrze widać jak pasta popękała pod wpływem preparatu do spękań:



teraz mam gdzie trzymać swoje biżutki, a że uczę się bransoletek makramowych to kolekcja się powiększa:)

I jeszcze banerek do zabawy:



Do "zobaczenia" wkrótce, bo chciałabym jeszcze wrzucić coś na wyzwanie lawendowe, a miesiąc już się kończy!
Pa!!!

wtorek, 21 lipca 2015

Makrama zadanie 2

Witam, dzis bardzo późnym wieczorem, ale teraz mam całkowity spokój, pomijając latające za oknem F16!!!! strrrrasznie hałasują!!!
Wpadam pokazać odrobioną lekcję u Joasi , choć nie wywiązałam sie tak do końca, bo nasza nauczycielka zaproponowała upleść komplety biżuterii, ale nie ma komu ich nosić i czasu troszkę brak :) Zrobiłam kilka bransoletek dla siebie i moich córeczek. Potrenowałam przy tym węzły płaskie, połączyłam kolorki zresztą zobaczcie co mi wyszło:






połączenie dwóch kolorów, bardzo spodobał mi się ten sposób wiązania




a tu siateczka...... miała być:)) no może jest, ale niezbyt udana, bo trudno mi się ją wiązało, ciężko zachować równe odległości między węzłami, chyba, że jest jakiś sposób, a ja nie przyłożyłam  sie do pracy domowej :))


 potraktowałam ją zupełnie jako trening i bransoletki z niej nie będzie:( ale kto wie może jeszcze spróbuję coś pokombinować, bo jak zobaczyłam jakie cudne naszyjniki dziewczyny robią z wykorzystaniem tego splotu..... , a można je zobaczyć TUTAJ


Mam nadzieję, że niebieska żabka u Joasi zniesie to co jej zapodam:)

Tym, którzy jeszcze nie śpią, życzę dobrej nocy!!
Pa!

piątek, 17 lipca 2015

Ostatni ....

... post czerwcowy:)
Witam cieplutko u progu pięknie zapowiadającego się weekendu!!!!
Dziękuję za Wasze budujące komentarze, zawsze niezwykle przyjemnie mi sie je czyta:))
Dziś zdjęcia prac na zakończenie roku szkolnego, nic to, że już połowa lipca za nami ...
W tym roku szkolnym moi dwaj synowie żegnali swoje wychowawczynie, więc powstały pamiątki dla nich.
Kuba skończył trzecią klasę podstawówki i dla Pani Eli zrobiłam różane drzewko, na zwisających karteczkach sa podpisy dzieci


wierszyk to transfer na medium


Marcin skończył szóstą klasę i jak sam mówi teraz będzie gimbusem:))
Pani wychowawczyni, również Ela dostała taką oto księgę, tym razem nieco inaczej ozdobioną:


na tej stronie uczniowie złożyli swoje podpisy


 Mam nadzieję, że obu Paniom pamiatki się spodobały:)

Dla szkoły zrobiłam kilka wazoników ze słoiczków po zupkach:)



wiem, że się spodobały:)

A na koniec zdjęcie robótki jaką Oliwka czasem pozwala mi zrobic:


:)

Dość już na dziś, kolejne posty będą już na bieżąco, mam nadzieję:)
Pogodnego weekendu życzę!!!
Pa!





sobota, 11 lipca 2015

Serduszka i znowu księgi

Witam w sobotnie popołudnie!!!
Dziś wpadam z kolejną porcją zaległych prac, to już przedostatnia  z czerwca:)

Na początku czerwca właśnie,mieliśmy dość nietypowych gości, bo z Wegier:) W ubiegłym roku Piotrek (najstarszy syn) był na wycieczce w Rimóc, a teraz uczniowie tamtej szkoły odwiedzili Polskę, no przynajmniej kawałek:)) Do nas przyjechały dwie dziewczyny i żeby miały pamiątkę od cioci:) zrobiłam serduszka z imionami:


a na drugiej stronie wypisałam nasze imiona:)


a tu zbliżenie na efekt z  gazą:


Mam nadzieję, że dziewczyny dobrze nas wspominaja:)

I jak w tytule znowu księgi!
Jedna dla chłopaka na 18 urodziny:


a druga na złote gody!


W następnym poście będzie jeszcze jedna ale troszkę inna:)

A tu moje szkraby "porządkuja " mamie wstążeczki:) ech... co ja bym bez nich zrobiła!!!


Dziś to tyle, wszystkim odwiedzającym życzę udanego weekendu!!!
Pa!

poniedziałek, 6 lipca 2015

A u mnie jeszcze maj

Witam serdecznie wszystkich, którzy odwiedzają mojego bloga, a szczególnie dwie nowe obserwatorki:))
Jak Wam się podobają te nieziemskie upały??? Ja nie cierpię jak jest aż tak gorąco:(

Jak sam tytuł mówi pokażę dzisiaj zaległe prace, które powstały jeszcze w maju. Dla mam, mojej i mojego męża zrobiłam wazoniki :






Na pierwszym wytrwale ćwiczyłam pryskanie farbami za pomocą krótkiego pędzelka, szczoteczką mi nie wychodzą, ale będę próbować:)

Miałam też zamówienie na dwie księgi, są bez wpisu bo zamawiająca chciała sama wkleić życzenia



Tymi księgami zakończyłam miesiąc maj, następny post będzie czerwcowy, może powolutku uda mi się wyjść na prostą:)
 Tego posta zgłaszam na linkowe party u Diany



Kto jeszcze tam nie zaglądał to polecam, bo jest co podziwiać!
Do następnego, pa!!!

niedziela, 28 czerwca 2015

Spękania i makrama

Witam w pierwszy poniedziałek wakacji!!!! Pogoda nas nie rozpieszcza, ale może w końcu słoneczko wyjdzie zza tych ciężkich chmur:)
Licznik przekroczył 100 000!!!! - szok!!! BARDZO WAM DZIĘKUJĘ za te odwiedziny!!!! 
 Znowu dłuższa przerwa mi wyszła, a tyle do pokazania.... Dzisiaj wpadam prawie w ostatniej chwili z dwiema pracami domowymi:)
Pierwsza to zadanie w nauce decu, tym razem u Justynki



a tematem są spękania jednoskładnikowe.
Na początku mojej przygody z decoupagem te spękania wcale mi się nie podobały, ale do wszystkiego trzeba dojrzec:) i teraz często stosuję je w swoich pracach. Zdażyło mi się próbować na żółtko, ale post o tym był TUTAJ, dziś pokażę puszkę po herbatce i słoik po kawie, które podarowałam znajomym w ramach podziękowań:)




Jak widać spękania wyszły mi raczej delikatne:) na tym słoiczku są już bardziej widoczne






 



 Mam też zdjęcie na których widać jak spękania potrafią nie wyjść


 tylko nie wiem dlaczego, bo preparat ten sam??? może ktoś ma radę??:)

Drugim odrobionym zadaniem jest bransoletka makramowa, zabawę ogłosiła Joasia


Kiedyś tam już próbowałam zrobić takie biżutki, ale na tą lekcję zrobiłam nowe, jedna jest ze zwykłego sznurka, a druga z nylonowego, który podarowała mi Joasia właśnie, gdyż mamy tą przyjemność, że możemy spotykać się w realu i nie mam tu na myśli marketu:))

Bransoletki oczywiście uplotłam dla Oliwki i Kornelki:)








 Na pewno powstaną kolejne, bo zakupy już poczynione:))
Wiem, że ten post wyszedł bardzo długi, ale tak to jest jak się nie prowadzi bloga systematycznie:)
Chciałam Wam jeszcze pokazać tylko kilka zdjęć ze Spycimierza, nareszcie udało nam się tam pojechać w tegoroczne Boże Ciało





 

i to wszystko z kwiatów!!! Myślę, że to też jest rękodzieło i to przez duże R!!
Na tym kończę, dziękuję tym którzy dotrwali !!!
Pa!!!