poniedziałek, 3 listopada 2014

Gorset

Dziś wpadam wieczorkiem, zeby pokazać gorset z papierowej wikliny:)
Jakiś czas temu zadzwoniła koleżanka i pyta co mogłabym zrobić na prezent dla jej męża na 40 urodziny... poszukałam, pomyślałam i padło na gorsecik-koszyk na winko, pomysł został zaakceptowany, to ochoczo wzięłam się do pracy, bo pierwszy raz miałam zrobić takie coś. Nie wiem jak Wy ale lubię robić coś nowego:)
Pomógł mi kursik u Ani Krućko i kilka porad Ani Makuch, dziękuję dziewczyny!!!
A tak wygląda mój pierwszy gorset:

z boku

i z tyłu


różyczki też sama zrobiłam :)


i jeszcze zdjęcia w słonecznym plenerze :)


Nieskromnie powiem, że jest to jedna z nielicznych rzeczy, która bardzo mi się spodobała:)
Najlepsze jest to, że mam zamówienie na następny, ale w troszkę innej kolorystyce! Także już niedługo pokażę numer 2:)

Teraz zmykam, może zdążę jeszcze odwiedzić Wasze blogi :)
Pozdrawiam, pa pa!!

niedziela, 26 października 2014

Zaległe koszyczki i pamiątki ślubne

Witam serdecznie, żeby pokazać Wam zaległe koszyczki  z papierowej wikliny, zrobiłam je jeszcze w sierpniu, ale zdjęcia się zawieruszyły i dopiero dzisiaj ujrzą światło blogowe:))

Koszyczki były trzy, oto one:





 Ostatnio koleżanka dba o to żebym sie nie nudziła:)) i robi mi świetną reklamę (Beatko, to o Tobie:)) a ja  bardzo sie z tego cieszę, bo mogłam zrobić coś nowego, ale to pokażę innym razem:)
Dostałam zlecenie od siostry i mamy Beaty  na pudełeczko ślubne i kartkę, pudełeczko ozdobione metodą decupage:



 w środku życzenia


A tu kartka  harmonijkowa:




Materiały na następne posty są, więc niedługo znów coś pokażę:)
Teraz zmykam podglądać Wasze prace, bo mam straaaaszne zaległości!
Pa!!

czwartek, 9 października 2014

Serducha i wazonik

Witam!!!
Dziś pokażę serduszka, które zrobiłam dla moich dziewczynek:) Długo je przygotowywałam, a ile warstw lakieru to już nie pamiętam wogóle:) ale opłacało sie bo są błyszczące jak nie wiem co!











Pomysł jak "podpisać" serduszka znalazłam TUTAJ :)

 A tu stary wazonik w nowej odsłonie:)






Nie wiem czy mogę to już nazwać dekupażem, ale strrrrrrasznie to lubię!!

Na koniec ja i moje słoneczka na niedzielnym spacerku:)


Pamiętacie o złapaniu siódemek???? ciekawa jestem kto trafi:)

Do następnego postu, pozdrawiam,pa!!