Witam Was serdecznie! Cieszę się, że doceniłyście moją pracę nad zakładkami, bo to faktycznie nie było takie "hop siup".Jedna z Was jest blisko, ale może ktoś jeszcze nie typował to zapraszam do poprzedniego wpisu:)) jest jeszcze czas do środy.
Dziś, dość późnym wieczorem chciałabym podsumować swoją naukę w lekcjach decoupage u
Justynki i
Reni. Zaczęło się ponad dwa lata temu, aż trudno uwierzyć! Uczestniczyłam chyba od samego początku, ale w którymś temacie odpuściłam, no trudno moja strata... Najbardziej podobała mi sie lekcja z efektem płótna, transfer, print room i chyba mogłabym jeszcze kilka tematów wymienić:) Najmniej spodobał mi się temat z rdzą i reliefy, których nie opanowałam do tej pory, może kiedyś się nauczę:) Pamiętam też, że embossing trochę przymusił mnie do zakupu pudru, ale nie żałuję, bo stosuję do tej pory!
To był bardzo owocny czas, a największe podziękowania kieruję do prowadzących i uczestniczek również, które nieraz wspierały dobrym słowem:))
Na zakończenie pokażę trzy prace wykonane na pamiątkę dla wychowawców w przedszkolu. Są to herbaciarki, dwie dla Pań, a jedna dla Pana. Użyłam tu motywów serwetkowych, a zegary to taka jakby bibułka z połyskiem, nie wiem dokładnie co to, ale efekt bardzo fajny. Dół i środek to bejce, troszkę pobawiłam się w cieniowanie, szablony, wyciski z foremek, koła zębate to wykrojnik z pianki. no dobrze rozpisałam się dzisiaj:P pokazuję
Męska
I moja osobista faworytka:)
W środku umieściłam dedykacje na digi stemplach od
Small-wingels-shop
I po raz ostatni z łezką w oku niemalże baner do zabawy kierujący na post z zabawą
Do zobaczenia w następnym wpisie:)