sobota, 24 listopada 2018

Na chrzest w błękitach

Dziś kolejny szybciutki wpis z karteczką na chrzest dla chłopca.
Użyłam zwykłych papierów, ale wytłoczyłam je w folderze do embossingu, brzegi ozdobiłam koronką przez szablon Agaterii, dodałam szeroką,błękitną koronkę, a główną ozdobą jest ramka - shaker od Agaterii również:) Kwiatuszki foamiranowe, mojego autorstwa:P



Karteczka zapakowana w pudełeczko:)
Zgłaszam ją do zabawy w Cherry Craft - praca z ramką - tekturką


czwartek, 22 listopada 2018

Na wyzwanie w Essach

O ho ho! Muszę omieść pajęczyny, coś dawno mnie tu nie było. Kilka rzeczy złożyło się na to, ale może wyjdę na prostą wreszcie! bo mam wiele zaległości.
Na początek szybciutki wpis z wyzwaniową karteczką na ślub. Trafiłam na bardzo fajne wyzwanie w Essach-floresach - Dyktando, dziewczyny wymyśliły punkty, które trzeba było zrealizować i mimo tego powstały przeróżne karteczki!
Moja w szarościach i turkusach, dodałam troszkę srebrnych drobinek, tekturkę od Ewy zembossowałam mieniącym się pudrem, wykrojnikowe serduszko i maleńki kluczyk do szczęścia Młodej Pary! Tak wyszła:




Do karteczki obowiązkowo pudełeczko


I banerek do wyzwania

Do zobaczenia!

niedziela, 28 października 2018

Jesienna latarenka krok po kroku

Witam serdecznie w pochmurny poranek z nadzieją, że moja latarenka nieco go rozświetli:)
Od tygodnia po troszku budowałam mój projekt, a dziś mogę go Wam pokazać, ostrzegam przed duuuużą ilością zdjęć, najlepiej usiądźcie z kawką i oglądajcie:)

Pomysł zrodził się w dwóch głowach ( dziękuję Ewciu:)) i miałam zrobić dynie, ale nie takie haloweenowe, bo nie lubię, tylko takie po prostu jesienne. Dwie pierwsze umęczyłam z pianki EVA ale opornie mi to szło, więc wymyśliłam inny materiał. Ukulałam formę dyni z folii aluminiowej


Następnie owinęłam masą DAS i patyczkiem do szaszłyków wygniotłam rowki



Zrobiłam takie trzy i zostawiłam do całkowitego wyschnięcia.
Postanowiłam, że użyję ich do jesiennej dekoracji lampionu, który miałam ochotę zrobić już dość dawno:)
Kiedy dynie schły przygotowałam patyczki do lodów, trzeba było je dociąć na odpowiednią długość i troszkę przeszlifować brzegi



Następnie skleiłam ścianki latarenki i przykleiłam do podstawy z grubej, gładkiej tektury z odzysku, chyba nawet jakieś bazgrołki widać :P


Potem wycięłam daszek


Kolejnym krokiem było pomalowanie całości czarnym gesso i tu niestety przeskoczyłam bez zdjęć dwa etapy, bo na kolejnym zobaczycie spadające, jesienne liście na daszku


A zrobiłam je tak, że odcisnęłam listki klonu w masie DAS i wycięłam nożykiem, następnie jeszcze mokre przykleiłam do daszku.
Kiedy listki były suche, również pomalowałam je gesso, a potem to co uwielbiam, czyli zabawa woskami. Wybrałam różne odcienie złotego i czerwone wino:))


Teraz wystarczyło już tylko udekorować latarenkę jesiennymi skarbami znalezionymi na spacerze i moimi dyńkami pokolorowanymi farbami akrylowymi
Oto efekt końcowy:


A tu obok latarenki dynie z pianki właśnie


Tak wygląda wieczorem


I jeszcze zbliżenia na dekorację



Mnie bardzo się podoba, ciekawe czy Wam również przypadła do gustu?
Miłej niedzieli! :)