Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tutorial. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tutorial. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 lutego 2016

Kursik na szmaciankę

ale nie lalkę :)
Tyle fantastycznych komentarzy(DZIĘKUJĘ!!!)  pod poprzednim postem musiało dać mi kopa do stworzenia tutorialu na opatuloną butelkę!
Mam nadzieję, że czekacie:) Troszkę to trwało, bo nie zawsze mam czas, żeby coś dłubnąć:) Proszę przygotować dowolną butelkę i do pracy!!

Jak zobaczyłam tą panią na pintereście to musiałam ją wydrukować i tu muszę Wam powiedzieć, że jest to wydruk na drukarce atramentowej, przyklejony na wikol i nic się nie rozmazało! Także próbujcie bo nie zawsze trzeba mieć grafikę laserową. No dobrze pierwsze zdjęcie:



wycinamy kawałek szmatki może być bawełniana czy lniana czy jakakolwiek inna z ciekawą fakturą, ja użyłam starego prześcieradła z gumką


moczymy w wikolu lekko rozcieńczonym wodą


oklejamy butelkę,oczywiście wszelkie zagniecenia i fałdy są jak najbardziej pożądane! Jeśli nakleicie jakiś motyw,polecam go polakierować chociaż raz przed przyklejeniem szmatki.



Następnie po dokładnym wyschnięciu tkaniny możemy przystąpić do malowania



Nie mogłam się oprzeć i zrobiłam spękania dwuskładnikowe pomijając twarz tej pięknej damy:)brzegi wycieniowałam patyną, cieniutkim pędzelkiem malowałam tuż przy tkaninie a potem tapując (nie rozcieramy!) patyczkiem do uszu cieniowałam w stronę środka


na koniec złoty i troszkę srebrnego wosku na palec i przecieramy wszystkie fałdki i pokazuje nam sie piękny efekt


Niestety sama dostałam nauczkę, żeby wcześniej usuną recepturki:(


Całość polakierwać:)

Preparaty, których użyłam,kupione TU


Pomyślałam, że przyklejając półperełki postawię kropkę nad "i", oto efekt końcowy



Mam nadzieję, że wszystko jasne, jeśli nie chętnie służę pomocą!! Będzie mi bardzo miło,jeśli zrobicie swoje wersje szmacianek i dacie linka do mojego kursiku:))

Buteleczkę dodaję do 12 lekcji decu


Do zobaczenia wkrótce:))
Pa!!

piątek, 9 stycznia 2015

Miarka wzrostu i mały tutek:)

Witam i serdecznie dziękuję za Wasze liczne odwiedziny i komentarze, które jak zawsze motywują do dalszych działań!!!
Dziś pokażę miarkę wzrostu zrobioną na zwykłym panelu podłogowym:)
Od kiedy pojawiły się dzieci, zapisywaliśmy z mężem ich wzrost w każde kolejne urodziny, wcześniej wisiała zwykła papierowa miarka, trochę już zdążyła sie zniszczyć i trzeba było zrobić porządek na nowo! Zaczęłam ją robić chyba w lipcu!! teraz sie wydało jakie mam tempo:) no cóż zawsze było cos wazniejszego do zrobienia:), ale na urodziny Oliwki wreszcie udało mi sie ją skończyć!!!
To pokazuję, zdjęcia są jakie są , ale pogoda jaka jest każdy widzi:) tak wygląda w całości:



 a tak po kawałku:) literki są inicjałami imion naszych dzieci





Wszystkie motywy wydrukowane są na serwetkach i tu właśnie mały tutek, czyli jak to robię, kilka osób pytało więc pokażę. Potrzebna jest zwykła kartka ksero, warstwa serwetki, ta którą najczęściej wyrzucamy i taśma papierowa


pierwsze oklejam boki


a potem górę


Tak przygotowaną kartke wkładamy do drukarki atramentowej i drukujemy co dusza zapragnie!!!
U mnie padło na księżniczkę Zosię, którą Oliwka bardzo lubi oglądać, obrazki znajduję  TU, ja jak tam wchodzę na 5 minut, to nie ma mnie godzinę:))

Tadam :

Oczywiście może się zdarzyć, że serwetka się zatnie, ale to nic wyjmujemy i próbujemy dalej!
Ozdobię nią pudełeczko, które dostałyśmy od JusTYNKI:) Oczywiście pokażę jak będzie gotowa.
 Mam nadzieję, że kursik sie przyda i ktoś skorzysta.
Pozdrawiam serdecznie i do następnego!!
Pa!