Wpadam dziś z dwiema zabawami. Jakiś czas temu zapisałam się na słodką wymiankę czekoladową u INKI , czekoladki miały być zapakowane w własnoręcznie zrobione czekoladowniki i obowiązkowym kolorem był czerwony. Moją parą była MADZIA:) i takie cudeńko otrzymałam od niej:
Ja przygotowałam taki
w środku poszalałam ze stempelkami i embossingiem na gorąco:)
Dziękuję Ince za zabawę, a Madzi za prezencik!
Drugą zabawą jest 21 już lekcja decoupage. Prawdę mówiąc to zupełnie nieświadomie odrobiłam ją w styczniu ozdabiając to pudełko. Tematem jest print room i chyba nikt właściwie nie wie dlaczego tak to się nazywa:)) mniejsza z tym, bo podoba mi się bardzo! Wyróżnia się tym, że stosuje się zazwyczaj dwa kolory, najczęściej czarny i biały.
Padło na puszkę, zwykłą po brzoskwiniach, pomalowaną na biało i tak sobie czekała na ozdobienie, aż nadeszła ta wiekopomna chwila:)
Dostałam kawałek papieru Calambour, wycięłam elementy, co było prawdziwym sprawdzianem cierpliwości:) i nakleiłam na puszkę. Ponieważ papier był lekko kremowy to podmalowałam motywy kolorem kość słoniowa i dla kontrastu oczywiście czarny, wyszło tak:
Moje pędzle mają teraz piękne mieszkanko
Zmalowałam coś jeszcze, ale brakuje mi kilku detali, więc będzie jeszcze jeden wpis z print roomem w roli głównej:)
I jeszcze banerek do zabawy u Reni
To wszystko dzisiaj. Do następnego razu!
Pa!!

















